
Forma jest projektem muzycznym i wizualnym, którego celem nie jest wnoszenie powiewu świeżości do sztuki, czy odkrywanie nowych trendów lub form wyrazu w skostniałym świecie zasad i kwasów. Celem Formy jest po pierwsze wypromowanie jej twórców jako najlepszych i najładniejszych artystów młodego pokolenia i niekwestionowanych guru dla młodych i starych. Po drugie zdobycie pieniędzy na nałogi i terapie. Po trzecie umożliwienie im odbywania maksymalnej ilości stosunków seksualnych z płcią przeciwną w wyniku spotkań z okazji koncertów, happeningów i wystaw. Nimb alternatywnych twórców daje możliwość wyłudzania pieniędzy, transportu i noclegu a także uchylania się od odpowiedzialności za cokolwiek. Niestety, aby ten status utrzymać, musimy co jakiś czas komponować, filmować, rysować lub, co gorsza, projektować.
W istocie to grupujący mało znanych muzyków, grafików, filmowców i fotografów multimedialny projekt, nad którym czuwa trzech studentów architektury z Warszawy. Zespół muzyczny powstał najwcześniej, choć niedawno - w połowie 2004 roku wspomniani trzej postanowili wspólnie stawić czoła swoim marzeniom i twórczej niedoskonałości. W czerwcu 2006 roku zaowocowało to wydaną własnymi siłami (i z pomocą Contrabanda Music) EP zatytułowaną "MMMM" - intrygującym tekturowym pudełkiem zawierającym 20 minut rockowej surówki podlanej vinaigrette a'la prog-rock i zakwaszonej psychodeliczną elektroniką. Proste kompozycje uzupełnione dźwiękami miasta zdobyły niewielkie grono sympatyków, głównie za pośrednictwem Internetu, oraz otworzyły przed zespołem wiele ścieżek stylistycznego rozwoju. Od początku znakiem rozpoznawczym Formy było holistyczne podejście do wizerunku i dbałość o każdy szczegół. Podążając tym tropem jesienią 2006 rockowy band stopniowo przekształcił się w kuźnię pomysłów artystycznych zapraszając do współpracy znajomych i specjalistów z dziedzin, bez których i tak nie istnieje nowoczesna, ambitna muzyka, a których nazwiska rzadko zajmują należne miejsce w procesie jej tworzenia. Widzimy go jako interdyscyplinarne zderzenie dźwięku, obrazu i wydarzenia, szukając przyczyn kreacji i z uwagą obserwując jej przebieg. Scena i przestrzeń publiczna jest miejscem realizacji tego procesu, a reakcja odbiorców jego silnikiem. Napędza on nas do przygotowywania nowych pomysłów, zarówno, gdy chodzi o nowy film, jak i serię grafik, czy o projekt muzyczny.
Jesteśmy na początku, mamy nadzieję, długiej drogi. Będziemy was czytać jak otwarte książki, kraść wasze odczucia i wplatać was w nasze gorszące realizacje. Będziemy brutalnie zmuszać was do płaczu, śmiechu i ponad wszystko myślenia oraz intymnych zwierzeń. Wybraliśmy ścieżkę beznadziejną i mamy determinację samobójców w tym, do czego dążymy.
zdjęcia :: Maciek





